(+48) 690 999 118

Skontakuj się z nami!

Wypełnij poniższy formularz:

Wiadomość:

Twoja wiadomość została pomyślnie wysłana. Zamknij

Ubezpieczenie podróży

Kwota ubezpieczenia: PLN

Dane kontaktowe:

Szczegóły podróży:

Formularz został poprawnie wysłany. Zamknij

Ubezpieczenie pojazdu

Dane osobowe:

Dane pojazdu:

Formularz został poprawnie wysłany. Zamknij

Ubezpieczenie na życie

Kwota ubezpieczenia: PLN

Dane kontaktowe:

Formularz został poprawnie wysłany. Zamknij

Ubezpieczenie majątku

Szczegóły majątku:

Dane osobowe:

Formularz został poprawnie wysłany. Zamknij
2 lata temu · by · Możliwość komentowania Dzieci z finansowej perspektywy została wyłączona

Dzieci z finansowej perspektywy

Z badania przeprowadzonego przez Związek Banków Polskich i TNS wynika, że 35% społeczeństwa nie jest w stanie zaoszczędzić miesięcznie nawet złotówki. Tragedia.

26% nie wie czy odkłada cokolwiek w perspektywie długoterminowej, a 37% nic nie oszczędza długoterminowo.

To fakty. Źle brzmiące, ale nie ma co z nimi dyskutować. Po prostu tak jest.

Można się zastanawiać z jakiego powodu. Brak świadomości czy może jesteśmy zbyt biedni?

A może na naszej drodze nie pojawił się jeszcze ktoś, kto pozwoliłby lepiej zrozumieć zagrożenia, będące skutkiem tych zaniedbań? A skoro się nie pojawił, to nie stał się inspiracją na tyle skuteczną, że udało się zrobić pierwszy krok.

Decyzja o pierwszym kroku jest najważniejsza. Przed nią stoi oczywiście pytanie: „Po co?” i bez odpowiedzi na to pytanie, nie ma kolejnego: „W jaki sposób?”.

Spróbujemy dzisiaj zastanowić się nad sensem myślenia długoterminowego i rozważyć dlaczego dobrym pomysłem może być odkładanie gratyfikacji w czasie.

Dzisiejsze pokolenie rodziców bardzo rzadko myśli perspektywicznie. Rozsądek im podpowiada, że ze wszystkim zdążą i w związku z tym nie muszą podejmować ważnych decyzji w bieżącej chwili.

Uważają, że przecież na to zawsze będzie czas. Jednak zanim się obejrzą, a staną przed nimi nieuchronnie pewne ewentualności. Sytuacje, w których będą mogli podziękować samym sobie z przeszłości za postanowienie, które podjęli i w którym wytrwali.

Każdy kocha swoje dzieci i chce, żeby miały lepiej niż ich rówieśnicy. Wsparcie finansowe rodziców na początku drogi w dorosłość może albo wyrównać szanse wobec innych, albo, co więcej, dać bezpieczną przewagę w coraz bardziej konkurencyjnym świecie.

Istnieje co najmniej kilka przychodzących na myśl w pierwszej chwili celów, z myślą o których można rozpocząć gromadzenie oszczędności.

Jednym z nich jest z pewnością zapewnienie dzieciom jak najlepszej edukacji. Być może mało to oryginalne, ale w charakterystyce ważnych celów nie liczy się oryginalność.

Wszyscy słyszeli, że należy to robić, ale z jakiegoś powodu w dalszym ciągu nie jest to obowiązująca powszechnie norma.

Wracamy do tematu.

Nie ma gwarancji, że dyplom w przyszłości pomoże. Ale czy może zaszkodzić?

Koszt utrzymania studenta to wydatek co najmniej 1200 złotych miesięcznie. To oznacza, że za pełne studia, licencjat i magisterkę, płaci się minimum 60 tysięcy złotych.

Jeżeli dziecko chce studiować w innym mieście lub za granicą, koszty wzrastają diametralnie i mogą wynieść nawet 850 tysięcy złotych.

Kolejnym znacznym wydatkiem w życiu rodzica jest pomoc w sfinansowaniu wesela. W zależności od wielkości imprezy jest to koszt nie mniejszy niż 20 tysięcy złotych, a zwykle zamyka się w kwocie około 50 tysięcy.

Elegancki garnitur, piękna suknia ślubna, obrączki, sala weselna, noclegi, czy fotograf to zupełnie podstawowy zestaw. A przecież ten moment powinien być wyjątkowy i niezapomniany, więc nie w tym rzecz, żeby przy tej okazji zaoszczędzić, tylko właśnie mieć z czego zapłacić za różne dodatki.

Jeżeli jesteś po ślubie, przypomnij sobie jaką pomoc otrzymałaś/otrzymałeś i jak się z tym czułaś/czułeś.

Bardzo często po skończonych studiach dziecko wraca do rodzinnego domu i komplikuje spokojne życie swoich rodziców. Jest to następny powód odpowiadający na pytanie „dlaczego warto”.

Już się przyzwyczaili, że go nie ma, bo studiowało… Lecz w realnym świecie zastała je trudna sytuacja na rynku pracy, więc ślub odłożyło na trochę później, bo teraz to niepotrzebny wydatek, a na wynajmowanie lokum zwyczajnie szkoda mu kasy.

Chciałoby samo mieszkać, ale nie ma gdzie. Zakup kawalerki to właśnie to, na co przezorni rodzice oszczędzają zawczasu. Czy na wkład własny, czy na całość, każda pomoc jest tu na wagę złota, ponieważ pomaga dziecku podjąć trudną decyzję o wyfrunięciu z gniazda – usamodzielnieniu się.

Taka pomoc w starcie w dorosłość niesie za sobą wiele pozytywnych skutków, również dla rodziców. Oprócz czystej radości z możliwości wsparcia swojego potomstwa, zdejmują z barków swoich pociech wiele zmartwień.

A kiedy dzieci nie martwią się o podstawowe potrzeby, to ich rodzice statystycznie szybciej stają się dziadkami. I dostają nowe wyzwania stawiane im przez wnuki. Miły sprawdzian od dzieci ich dzieci.

No tak, tylko jak to wszystko finansować?

Głównym źródłem środków powinna być, może to szok, ale praca. Jeżeli zasadnicza pensja nie pozwala na kreację nowych inwestycji, to może nadgodziny. A może dodatkowa praca, a nawet zupełnie nowe zajęcie.

Dodatkiem mogą być świadczenia, jakie otrzymujemy przy okazji różnych rządowych programów np. 500+.

Ile oszczędzać? Jak najwięcej.

Oszczędzanie jest wartością samą w sobie. Jeżeli po drodze wystąpią jakieś problemy finansowe, to może się okazać, że dzięki Bogu mamy jakiekolwiek odłożone pieniądze.

Gdzie najkorzystniej wpłacać swoje pieniądze? Istnieje wiele programów oszczędnościowych ukierunkowanych na przyszłe potrzeby dzieci. Warto zwrócić uwagę na te z gwarancjami, a wśród szerokiej gamy możliwości z pewnością każdy znajdzie coś dla siebie.

Skontaktuj się z autorem bloga:

Informacje kontaktowe

Kancelaria Finansowa
Paweł Skotnicki

ul. Szeroka 48/2
71-211 Szczecin

Szczegóły kontaktu

E-mail:
biuro@kfps.pl

(+48) 690 999 118

Godziny otwarcia:
Poniedziałek 10:00 - 18:00
Wtorek - Czwartek 9:00 - 17:00
Piątek 8:00 - 16:00

KUPON NA AUDYT 300 zł